"Prosto z Ambony" vol.2 - czyli dopełnienie recenzji z vloga :)

Cześć Wam wszystkim! ;)

Chciałabym dzisiaj napisać kilka słów na temat książki Krzysztofa Daukszewicza "Prosto z Ambony"
Książkę co prawda recenzowałam na vlogu ale niestety, zrobiłam to totalnie na gorąco po przeczytaniu lektury - przez co moja wypowiedź mogła być niezrozumiała, przeoczyłam też kilka aspektów. Teraz, "na zimno", chciałabym dopowiedzieć co nie co na temat tej niesamowitej pozycji. :)
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania (nawet dwukrotnego) bardzo serdecznie dziękuję księgarni TaniaKsiążka.pl oraz wydawnictwu Szelest. 
"Prosto z Ambony" jest to zbiór ponad 50 felietonów, które były już publikowane w latach 2007-2016 na łamach magazynu "Łowiec Polski".

Świat przedstawiony w tych felietonach ma postać niezwykle metaforyczną. Niby bezpośrednio dotyczy on świata przyrody, natury, zwierząt, akcja często dzieje się np. w lesie, a jednak te wszystkie elementy są metaforą naszego polskiego społeczeństwa. Jest to zabieg przecież już znany w literaturze, ponieważ występował on w chociażby "Folwarku zwierzęcym" Orwella. Właśnie ten zabieg czyni lekturę jeszcze ciekawszą i skłaniającą do własnej interpretacji.



Kolejnym atutem tej pozycji jest jej humor. I jest to humor bardzo błyskotliwy, nienachalny, z klasą, przez duże H. Praktycznie cała książka składa się z humorystycznych wstawek i nie ma tu nic dziwnego - jej autor jest przecież satyrykiem. Pod koniec każdego felietonu występuję jakiś dowcip, tak jak humor ogólnie w tej pozycji, jest przedstawiony ze smakiem. Humorystyczne też są nawiązania do całej naszej społeczności, porównania, czy personifikacja zwierząt. Jest to niezaprzeczalny, największy plus tej pozycji.

Całość bezbłędnie dopełniają ilustrację wykonane przez Juliana Bohdanowicza. Są one wybrane do każdego felietonu naprawdę w dokładny sposób, co daje niesamowity efekt.

Zdecydowanie jest to jedna z lepszych pozycji, jakie miałam przyjemność ostatnio przeczytać. Zakochałam się w tym humorze, w tej grze słownej, w możliwości zinterpretowania czegoś. Cudowne jest to, że w tej książce nie mamy sytuacji tzw "kawy na ławę", że coś jest podane nam na tacy. A ja zdecydowanie lubię myśleć przy lekturze.

Polecam tą książkę każdej osobie, która także lubi książki nieoczywiste, napisane z dystansem i z wyjątkowym humorem.  Jest to pozycja na tak zwanego "jednego gryza", ponieważ liczy niewiele ponad 200 stron, ale gwarantuje świetną zabawę od początku do końca. :)

Popularne posty