Mateusz P. Barczyk - "Kres"

Cześć!
Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o książce "Kres" autorstwa Mateusza P. Barczyka. Tym bardziej miło mi, że mogę się na ten temat wypowiedzieć, bo tak się składa, że Mateusz to mój dobry znajomy.

"Kres" opowiada historię tytułowego bohatera i kilkorga jego znajomych. Co ich wyróżnia? Ano to, że posiadają nadzwyczajne umiejętności. Ale także to, że wykorzystują je, aby pomagać. Ot, superbohaterowie naszych czasów. Jest to historia o przyjaźni, miłości, walce o lepsze życie i lepszy świat. Jednostkowo. Ale od czegoś trzeba zacząć, prawda?



"Kres" to jedna z tych książek - paradoksów, jak ja to nazywam. Z jednej strony - mamy do czynienia z leniwie prowadzoną fabułą, nie ma tutaj twistu na twiście - z drugiej jednak strony dokładnie tam, gdzie powinien być jakiś zwrot akcji - dostajemy go. To sprawia, że książkę czyta się wyjątkowo dobrze, i mimo że jest to powieść w lwiej części obyczajowa - nie jest nużąca ani przez chwilę.

No właśnie. Powieść obyczajowa. Ale czy na pewno? Czytelnik czytając "Kresa" dostaje swoiste połączenie powieści obyczajowej z tematyką paranormalną, wątkiem romantycznym, a nawet kryminalnym. To wszystko daje wyjątkowo smaczną mieszkankę. Było kilka takich momentów, gdzie czytając tę powieść na myśl przychodził mi jeden z moich ukochanych autorów, G. Musso. Tylko że bardziej swojsko, bo z akcją dziejącą się w Katowicach. A że ja w Katowicach studiuję i dość często przebywam, było to przeżycie mega nostalgiczne.

"Kres" ma ponadto bardzo dobrze wykreowanych bohaterów, również tych drugoplanowych. Chociaż nie wiem, czy o reszcie ekipy z Towarzystwa Sacrum można powiedzieć, że są drugoplanowi. Nie ma tutaj takiego mocnego podziału na głównego bohatera i postacie drugoplanowe. Raczej wszyscy razem tworzą jednego zbiorczego głównego bohatera.

Cholernie podobają mi się nawiązania zarówno do zagadnień związanych z psychologią, socjologią czy filozofią, które występują w książce, jak i poezja - zarówno ta cytowana jak i - jak mniemam - autorstwa Mateusza. Wszystko to dodaje niesamowitego smaczku całości. Tak samo wielką zaletą tej pozycji jest fakt, że autor napisał ją niezwykle dojrzale - zwłaszcza, że podczas jej pisania miał zaledwie 18 lat. To bardzo młody wiek, na tak dojrzałe przemyślenia. Zrobiło to na mnie naprawdę wielkie wrażenie.

Mam nadzieję, że "Kres" będzie się cieszył zdecydowanie większą popularnością, bo jest to powieść, która na to zasługuje. A Mateuszowi życzę kolejnych powieści i sukcesów.

Popularne posty