kawowy book tag

Hejka! :)
Dzisiaj wieczorem, jadąc w tramwaju, napatoczyłam się na świetny tag, który został opracowany przez Review Junkie - czyli "Kawowy book tag"
Jako, że jestem wielką miłośniczką kawy, a także tagów książkowych, postanowiłam, że stworzę moją własną wersję :)


1. Flat white - książka, która nigdy Ci się nie znudzi. 

I nawet podobnie jak autorka tagu, uwielbiam tą samą kawę - czyli espresso z mlekiem. Oczywiście, nie ma dla mnie innej odpowiedzi, niż Harry Potter!



2. Czarna - książka do której ciężko się zabrać, ale ma rzeszę fanów. 

Dla mnie taką książką jest "Metro 2033"- i bardzo bym chciała przeczytać właśnie ze względu na zachwyty nad tą książką, jednak gatunek to nie jest do końca moja bajka i nie wiem, czy spodobałaby mi się. Może kiedyś w końcu się uda i jakoś się do niej przekonam :)



3. Cappuccino - książka, która jest damskim klasykiem. 

"Duma i uprzedzenie". Nic dodać, nic ująć.



4. Gorąca czekolada - książka, która rozgrzewa serducha. 

Mogłabym tu wymienić wszystkie pozycje od Guillaume Musso, ale zdecyduję się na tą najnowszą - czyli "Ta chwila"



5. Mieszkanka idealna - książka, która usatysfakcjonowała Cię pod każdym względem. 

Może nie powinnam oceniać książki przed jej końcem (jestem w trakcie czytania) ale zdecydowanie jest to "Czerwony kapitan" - czyli to, co lubię w thrillerach najbardziej! Mrok, tajemnica, historia, wyraziści bohaterowie!



6. Starbucks - książka, która jest wszędzie, mimo że na to nie zasługuję. 

Może i już boom na tą książkę minęło, ale jeszcze rok temu wydawało mi się że zaraz wyskoczy mi z lodówki i wcale nie była aż tak dobra moim zdaniem jak to wszyscy uważają - a jest to "Gwiazd naszych wina"



7. Bezkofeinowa - książka, po której spodziewałaś się więcej. 

Po zachwytach mojego przyjaciela, a później kolejnych osób nad tą książką - zdecydowanie "Charlie" Tak durnego bohatera to ja dawno nie widziałam, ugh! Nigdy więcej!



8. Caramel macchiato - książka, której popularność wzrasta w okresie świątecznym, bądź podczas wakacji. 

Dla mnie książką do której kocham wracać w święta - oczywiście nie licząc Harrego Pottera do którego kocham wracać zawsze - są Opowieści z Narnii.



Myślę, że mogłabym tu dodać także ksiązki Agathy Christie - jakoś mają taki klimat świątecznej zbrodni. Do czytania pod kocykiem przy świeczkach idealne!

9. Podwójne espresso - książka, która trzyma w napięciu. 

Moim mistrzem emocji i napięcia i zwrotów akcji jest oczywiście Remigiusz Mróz, więc zdecydowanie seria zarówno o Chyłce jak o Forście. 



10. Iced coffee - książka, która jest tak słodka, że aż zęby bolą. 

Romeo, czemuż Ty jesteś Romeo.. A tak serio, to wydaje mi się że są dwie serie, gdzie miłość jest tak słodka, uszy i zęby bolą.. A mowa oczywiście o sadze "Zmierzch" i o "Piędziesiąt twarzy Greya". 


11. Herbata - godne zastępstwo filmowe (lub serialowe) 

"Requiem dla snu" czyli genialne, okrutne kino, po którym jesteś rozsypany w drobny mak. Uwielbiam!


I to już wszystko! :) dziękuję bardzo za dobrnięcie do końca, a nominuję każdego, kto tylko ma ochotę przygotować swoje odpowiedzi! :)


Popularne posty